Wspólnota
Wspólnota
„Mamy zatem założyć szkołę służby Pańskiej” (Prolog RB).
Tymi słowami św. Benedykt pokazuje istotę powstającej wspólnoty. Klasztor ma być szkołą – tzn. drogą i miejscem dojrzewania do wzajemnej służby, bo służąc drugiemu, służymy samemu Chrystusowi, aż do oddania życia za drugiego – za brata, za siostrę… Dwie rzeczy są zatem najważniejsze w tej szkole Pańskiej, jaką jest klasztor: codzienne przestrzeganie Bożych przykazań i całkowite przylgnięcie do woli Bożej, zwłaszcza w chwili obecnej.
Na przestrzeni niemal czterech wieków tą właśnie drogą podążały nasze poprzedniczki w przemyskim klasztorze. Wspólnota mniszek na Zasaniu powstała w roku 1629 dzięki ksieni jarosławskiej Annie Kostczance. Własny nowicjat otwarto w roku 1644, a pół wieku później, w 1694 roku, klasztor otrzymał autonomię. Pierwszą z tzw. starszych (tak wcześniej nazywano przełożoną) była profeska jarosławska Magdalena Komorowska (1694-1698).
Częstym zagrożeniem dla wspólnoty w XVII i XVIII wieku była bliskość rzeki San, która co roku zalewała okolicę, tak że większość dochodów klasztoru przeznaczono na regulację koryta oraz naprawę szkód spowodowanych przez powódź. W latach 1722-1748 klasztor wyraźnie się odrodził przede wszystkim za sprawą ksieni Franciszki Jeżówny. Przypisuje się jej założenie cegielni oraz szkoły klasztornej, dzięki której wspólnota przetrwała kasaty józefińskie. Od 1785 r. szkoła była trzyklasowa, ale później stopniowo przedłużano okres nauki. Kurs nauczycielski istniejący od roku 1821 rozwinął się pod koniec XIX wieku w seminarium nauczycielskie. Na początku XX w. istniały już przy klasztorze: szkoła „ludowa” (podstawowa), szkoła wydziałowa (gimnazjum), dwuletni kurs robót kobiecych, seminarium nauczycielskie oraz kurs przedszkolanek. W 1912 r. szkoła przybrała charakter prywatny. Siostry pracowały w szkole jako nauczycielki oraz wychowawczynie. Natomiast w zajęciach poza murami opactwa pomagały osoby świeckie.
Po 1945 r. wspólnota starała się wyremontować klasztor oraz przywrócić ogromny kompleks budynków szkolnych, całkowicie zniszczony podczas II Wojny Światowej. Budynki szkolne nie zostały nigdy odbudowane, ale na ich ruinach w 1985 r. wzniesiono Dom rekolekcyjny p.w. Dobrego Pasterza, który jest prowadzony przez wspólnotę i pracują tam siostry przeznaczone do posługi pielgrzymom oraz różnym grupom rekolekcyjnym.
W latach 1967-1991 w jednym z budynków należących do zewnętrznej klauzury nasze siostry prowadziły przedszkole katolickie – wówczas jedyny tego rodzaju ośrodek w Przemyślu. Ponadto kilka sióstr nauczało katechezy wśród dzieci i młodzieży, a jedna była nawet jako katechetka zatrudniona w szkole podstawowej.
Przez wiele lat siostry prowadziły pracownię szycia i haftu szat liturgicznych. Obecnie siły sióstr są skupione raczej na pomocy kościołowi lokalnemu – parafii, która jest od r. 1970 ściśle związana z naszym Opactwem. Niektóre z sióstr pracują jako zakrystianki, organistki, inne na różny sposób pomagają w „parafialnym zapleczu” w ramach klauzury zewnętrznej.
Każdy klasztor benedyktyński ma swój własny kształt, różny od innych. Ta pewna elastyczność wspólnoty benedyktyńskiej jest zawsze połączona z miejscem, gdzie się klasztor znajduje, oraz zależy od warunków i możliwości danej wspólnoty. Celem dążeń jest żyć tak, „aby we WSZYSTKIM Bóg był uwielbiony!” (RB 57; 1P 4,11). To nasz charyzmat. I ważne jest, że każdą działalność poprzedzamy modlitwą według polecenia św. Benedykta: „Przede wszystkim, gdy coś dobrego zamierzasz uczynić, módl się wpierw gorąco do Boga, aby On sam to do końca doprowadził” (Prolog RB).
Jednak ogromne znaczenie ma sama wspólnota. Jest tą największą wartością. To przebywanie razem, działanie razem, wspólna modlitwa... Pozostawać w miłości siostrzanej, braterskiej, bycie razem jako jedna rodzina – tego ludzie zawsze najbardziej pragnęli i pragną, po tym nas ludzie rozpoznają: „Popatrzcie jak się kochają”, napisał Tertulian w I wieku o chrześcijańskiej wspólnocie. I to jest wielkim wezwaniem i zadaniem dla nas ”tu i teraz”, gdzie żyjemy. Wzajemna miłość jest warunkiem jedności, bez niej nie ma prawdziwej i dobrej wspólnoty. Jedność w różnorodności! Każdy wnosi do wspólnoty swój niepowtarzalny dar, który otrzymał od Boga, a który ma służyć wspólnemu dobru. Talenty powinny być wykorzystywane w pokorze „dla całości Ciała”, ponieważ ciało, które tworzą poszczególni członkowie wspólnoty,
jest Ciałem Chrystusa (por. 1 Kor 12,19-20). Św. Benedykt trafnie podkreśla w Regule: ”Niech nikt nie szuka tego, co uważa za pożyteczne dla siebie, lecz raczej to, co dla drugiego. Niech darzą się wzajemnie czystą w intencji miłością braterską” (RB 72, 7-8).
Mądry sposób życia każdego członka benedyktyńskiej wspólnoty oraz każdego człowieka w ogóle pokazuje się przez szukanie jedności z Bogiem i z drugim człowiekiem. To nic innego jak: mieć spokojne serce przed Bogiem, żyć w pojednaniu, żyć w łączności z drugimi. Pokój i harmonia (ład) są mocnymi akcentami wspólnoty żyjącej według Reguły św. Benedykta. Naturalny porządek i wewnętrzny pokój. Dopiero wtedy możemy ofiarować pokój światu, gdy sami go posiadamy. Pragnieniem chyba każdej wspólnoty benedyktyńskiej jest, aby nasze życie („tu i teraz”) stało się dla wszystkich znakiem obecności Boga w świecie.
Rozkład dnia
Dzień powszedni
| 5.25 |
Budzenie Jutrznia, medytacja |
| 7.00 |
Msza św. |
| 7.50 |
Śniadanie Praca |
| 12.10 |
Modlitwa południowa (sexta), Koronka do Bożego Miłosierdziaw
różnych intencjach, obiad |
| 12.50 |
Nawiedzenie Najśw. Sakramentu Praca |
| 16.00 |
Nieszpory, Lectio divina |
| 17.30 |
Różaniec |
| 18.00 |
Kolacja, modlitwa osobista |
| 18.45 |
Rekreacja |
| 19.30 |
Godzina czytań, Kompleta Po Komplecie milczenie
kanoniczne do Mszy św. konwentualnej następnego dnia |
Niedziela i Święta
| 5.25 |
Budzenie Jutrznia, medytacja |
| 7.00 |
Msza św. |
| 7.50 |
Śniadanie Lectio divina, modlitwa osobista, czas wolny |
| 12.10 |
Obiad Modlitwa południowa (sexta), Koronka do Bożego
Miłosierdzia w różnych intencjach Czas wolny |
| 16.15 |
Nieszpory |
| 17.00 |
Różaniec |
| 17.30 |
Kolacja z rekreacją |
| 19.00 |
Godzina czytań, Kompleta Po komplecie milczenie kanoniczne
do Mszy św. konwentualnej następnego dnia |
W każdy poniedziałek - próba śpiewu
Formacja
Mnich, mniszka – jak już powiedzieliśmy wyżej – to człowiek
”szukający Boga” w murach klasztoru (monasteru), w ciszy i milczeniu, w modlitwie
i pracy, w samotności i we wspólnocie, w utrudnieniu, w spotkaniach z ludźmi,
których Bóg stawia na naszej drodze...
Św. Benedykt w swojej Regule (RB 58) prosto opisuje zasady przyjmowania braci:
Gdy zgłasza się ktoś nowy do klasztoru, nie należy go łatwo przyjmować, lecz, jak
mówi Apostoł, „badajcie duchy, czy są z Boga” (1 J 4,1). I dalej: Trzeba badać
troskliwie, czy nowicjusz prawdziwie szuka Boga... To prawdziwe szukanie Boga nas
prowadzi przez całe życie mnisze. Należy sobie stale stawiać pytanie: Czego szukam?
Czy chcę żyć naprawdę radykalnie według Ewangelii? Czy chcę żyć życiem Trójcy
Przenajświętszej? Chociaż w historii monastycyzmu występuje pewien indywidualizm,
to dziś, kiedy mówimy o „Kościele Komunii”, trzeba wpatrywać się w Trójcę Świętą,
w te Trzy Osoby, które żyją miłością i niezmąconą jednością. To Życie jest
najprawdziwszą komunią, „wspólnotą osób”, na wzór której zostaliśmy stworzeni i
która jest punktem odniesienia dla każdej formacji. Dlatego w naszych klasztorach
benedyktyńskich formacja również przebiega we wspólnocie osób. Chociaż ta wspólnota
nie jest doskonała, (nie jest ideałem), to istnieje i dalej będzie istnieć, o ile
nadal zwyciężać będzie wzajemny szacunek oraz braterska i siostrzana miłość. Wtedy
obecność żywego Jezusa pośrodku wspólnoty jest zapewniona, gdyż On sam jest Tym,
który formuje! Jezus prosił w swojej modlitwie arcykapłańskiej: „Nie tylko za nimi
proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie, aby wszyscy
stanowili jedno, jak Ty, Ojcze we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas
jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś,
przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich a Ty
we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty mnie posłał, i
żeś Ty ich umiłował, tak jak Mnie umiłowałeś” (J 17,20-23). W tym samym duchu
prosi o zgodę i miłość we wspólnocie sióstr pierwsza reformatorka benedyktynek
polskich Matka Magdalena Mortęska (Waleta). I też nie na darmo śpiewamy z
psalmistą w Liturgii Godzin (w dokładnym tłumaczeniu): „ O jak dobrze i jak miło,
gdy bracia żyją w jedności!” (Ps 133,1) – „bracia” lub „siostry”...
Formacja, trwająca od chwili wstąpienia do klasztoru aż do złożenia profesji
uroczystej, jest czasem rozeznawania swojego powołania. Ten okres trwa zazwyczaj
6 lat i obejmuje trzy etapy:
Postulat ma na celu bliższe zapoznanie się z życiem wspólnoty oraz głębsze rozeznanie
tego, do czego Pan powołuje. „Czy rzeczywiście szuka Boga...” Owo szukanie Boga,
pragnienie i potrzeba słuchania Jego głosu, odejście na pustynię by uczyć się słuchać,
jest inspiracją Ducha Świętego. Z Jego pomocą, często za pośrednictwem siostry lub
brata, który „umie pozyskiwać dusze” (por. RB 58, 6), postulantka odkrywa to, co
istotne.
„... (na Chrystusowe) „spojrzenie z miłości” w tajniki waszego serca
odpowiedziałyście wybierając Tego, który każdą z Was (...) pierwszy wybrał wzywając
bezmiarem swojej odkupieńczej miłości. Wzywając – po imieniu...” (Jan Paweł II).
Nowicjat trwa dwa lata. Rozpoczyna się obrzędem obłóczyn. Nowicjat jest czasem
dalszego pogłębiania formacji zakonnej. Nowicjuszka wchodzi w ten sposób w głębszą
relację z Chrystusem, którego oblubienicą stanie się przez złożenie ślubów.
„Mistrz z Nazaretu wzywa swego rozmówcę, ażeby zrezygnował z takiego programu
życia, w którym na pierwszy plan wysuwa się kategoria pożądania „mieć”, a na to
miejsce przyjął program skoncentrowany na wartości samej osoby ludzkiej: na
osobowym „być” z całą właściwą mu transcendencją.” (Jan Paweł II)
Profesja czasowa nastąpi po ukończeniu dwuletniego nowicjatu poprzez złożenie przez
siostrę ślubów. W odróżnieniu od innych zakonów formuła ślubów benedyktyńskich –
mniszych – brzmi:
ślubuję stałość (stabilitas)
nawrócenie obyczajów (conversatio morum – co obejmuje ślub czystości oraz ubóstwa )
posłuszeństwo (oboedientia) według Reguły św. Benedykta.
Podczas Mszy Świętej profeska czasowa odczytuje w obecności wszystkich zebranych
w chórze sióstr swoją kartę profesji, którą własnoręcznie podpisuje i składa na
ręce Matki Ksieni. Następnie otrzymuje habit, biały welon oraz Monastyczną Liturgię
Godzin (Brewiarz), zobowiązując się do modlitwy za Kościół i w imieniu Kościoła.
Profesję czasową odnawia się co roku przez co najmniej trzy lata.
Po sześciu latach od chwili wstąpienia do zakonu, jeżeli siostra jest już dostatecznie
przygotowana, następuje profesja wieczysta nazywana też uroczystą. Śluby są składane
na ręce Matki Ksieni lub Przeoryszy administratorki (tzn. Przełożonej wyższej) w
obecności Sióstr i świadków Kościoła podczas uroczystej Mszy Świętej. Wtedy profeska
wypowiada swoje wieczyste FIAT i na ołtarzu podpisuje kartę ślubów. Otrzymuje kukullę
(tj. uroczysty płaszcz chórowy) i czarny welon. Uroczysta Msza Święta może być połączona
z Konsekracją Dziewic. Jest to szczególne błogosławieństwo Kościoła dla dziewic zaślubionych
Chrystusowi, czego znakiem jest obrączka: Chrystus mnie poślubia!
„Z głębi Odkupienia przychodzi wezwanie Chrystusa, poprzez tę głębię trafia do
duszy człowieka, dzięki łasce Odkupienia przyobleka się to zbawcze wezwanie w powoływanej
duszy w realny kształt profesji rad ewangelicznych. (Jan Paweł II) |